Historia przyjęć urodzinowych – dowiedz się, jak świętowano w starożytności!

Historia przyjęć urodzinowych – dowiedz się, jak świętowano w starożytności!

Przyjęcie urodzinowe, które w ostatnich latach staje się coraz powszechniejszą formą świętowania rocznicy narodzin, to nie tylko impreza pozwalająca miło spędzić czas, ale coś o wiele ważniejszego. Śledząc historię obchodzenia urodzin, możemy zauważyć, że są one momentem w pewnym sensie magicznym. I choć dziś mamy o nich zupełnie inne wyobrażenie, nadal można dostrzec w tym wyjątkowym dniu elementy, które były niezwykle ważne już w starożytności. Jak wtedy świętowano urodziny?

Czy magiczne przyjęcie urodzinowe to tylko piękna metafora?

Współczesne przyjęcia urodzinowe często organizuje się poza domem, np. w restauracji Okrasa we Wrocławiu. Niegdyś było jednak zupełnie inaczej. Kiedy mówimy dziś o magicznym przyjęciu urodzinowym, mamy na myśli coś naprawdę wyjątkowego i wprawiającego w zachwyt. Jednak ową „magię” nie zawsze postrzegano metaforycznie. Przed wieloma laty moment narodzin i jego kolejne rocznice postrzegane były jako cud życia, z którym wiązały się odmienne praktyki magiczne. Mimo znaczących czasem różnic, zwyczaje społeczeństw żyjących w innych kręgach kulturowych i okresach historycznych dotyczące świętowania narodzin mają pewien punkt wspólny. Nowe życie zawsze uważane było za cud, który należy odpowiednio chronić i pielęgnować.

Narodziny w kulturze słowiańskiej

W kulturze słowiańskiej przyjście na świat potomka stanowiło największe rodzinne święto. Samo niemowlę postrzegane było jako istota z pogranicza dwóch światów – materialnego i duchowego. Moment narodzin był czasem przełomowym, w którym otwierały się wrota między tymi sferami. Był to zatem okres szczególnie niebezpieczny, narażający ludzi na kontakt z duchami, których intencje nie zawsze były dobre. Aby uchronić nowo narodzone dziecko i jego najbliższe otoczenie przed działaniem złych mocy, praktykowano różnego typu działania magiczne o charakterze ochronnym i błagalnym. Do kołyski noworodka przywiązywano czerwoną wstążeczkę, która miała go ochronić przed złym działaniem uroków. Co ciekawe, zwyczaj ten możemy dostrzec również dziś. Zdarza się, że młode matki przywiązują czerwoną nitkę do wózków spacerowych. Innym zwyczajem było rozkładnie w domu ostrych przedmiotów. Wśród praktyk o charakterze błagalnym można wspomnieć o prośbach, które ciężarne kobiety tuż przed porodem kierowały do boga Roda i jego pomocnic Rodzanic. Modliły się w ten sposób o zdrowie i życiowe powodzenie dla mającego przyjść na świat dziecka. W innych kulturach również składano ofiary bogom, tworzono talizmany i amulety, proszono o pomoc wyrocznie. Nie bez znaczenia pozostawały też serdeczne życzenia od bliskich, który to zwyczaj praktykujemy do dziś. Życzliwość rodziny i przyjaciół jest nam szczególnie miła właśnie w dniu urodzin.

Jak starożytni Rzymianie świętowali urodziny?

Swoisty sposób świętowania narodzin i ich kolejnych rocznic przyjęli starożytni Rzymianie. Wierzono, że wraz z narodzinami mężczyzny na świat przychodzi jego duch opiekuńczy – geniusz, czyli półboska, śmiertelna istota, obdarzająca swojego podopiecznego płodnością, przynosząca szczęście, kierująca jego losem i odchodząca wraz z nim. Swoją opiekunkę, nazywaną Junoną i spełniającą analogiczne funkcje, miały również kobiety. Świętowanie dnia urodzin polegało wówczas na składaniu darów swojemu bóstwu opiekuńczemu, co miało zapewnić solenizantowi powodzenie i szczęście. Co ciekawe, to właśnie ta praktyka przyczyniła się do tego, że chrześcijanie początkowo nie akceptowali tradycji obchodzenia urodzin. Wyznawcy tej religii potępiali pogański w ich ocenie zwyczaj, uznając świętowanie urodzin za wyraz próżności. Z czasem jednak podejście do świętowania urodzin uległo znacznemu złagodzeniu, na co z pewnością wpływ miała postępująca asymilacja kulturowa, która spowodowała, że świętowanie urodzin straciło znaczenie religijne i magiczne, a zyskało wyraz społeczny.