Niebywałe! Wędruje z krzyżem po Polsce i opowiada o Bogu!

Niebywałe! Wędruje z krzyżem po Polsce i opowiada o Bogu!

Pan Mieczysław mieszka pod Elblągiem. Można go jednak spotkać w wielu miejscach Polski, teraz dotarł na Podkarpacie, do Mielca. Przybył w habicie z krzyżem na plecach by mówić o Bogu.

Ma 68 lat, a wcześniej był rolnikiem. Z krzyżem po Polsce, ale też i Europie, wędruje od ponad 20 lat. Wyposażony jest w habit przypominający dawnych zakonników i spory drewniany krzyż. Posiada jeszcze niewielki pakunek z najpotrzebniejszymi rzeczami. W takim stroju zaskoczył klientów jednego z mieleckich marketów, gdzie wszedł by kupić pożywienie wieczorem 1 czerwca.

 

– Idę od strony Warszawy, to dwunaste miasto na tej trasie. Przybyłem do Mielca gdyż nigdy tu jeszcze nie byłem. Wędruję od świątyni do świątyni – powiedział nam pod kościołem pw. Ducha Świętego w Mielcu. Właśnie rozglądał się za miejscem na nocleg. Nie szuka wygód, często nocuje pod namiotem, nawet na betonie.

Chętnie rozmawia i opowiada o Bogu, o tym co w życiu najważniejsze. Przychodzi mu to z łatwością, robi to z wielką pasją. Stał się ewangelizatorem. Nie ukrywa, że w czasie wędrówek spotyka wiele osób, odbywa wiele rozmów. – Chociaż nigdy nie przemawiałem publicznie – dodaje. Na jego długiej drodze nie brakowało też chwil trudnych, nawet spotkania z satanistami.

Do rozmówców podchodzi z dużą dawką pozytywnych emocji, ciepłem. Nie sposób nie zatrzymać się, nie porozmawiać. Pan Mieczysław zastanawia się czy może gdzieś w Polsce znajdzie się ktoś, kto będzie w przyszłości kontynuował jego misję.

Co ważne, nikogo nie zaczepia, nie narzuca się. W tym co robi jest dosyć skromny. Jego charakterystyczna sylwetka „Księdza Robaka” budzi zaciekawienie. Niemal zawsze piszą o nim lokalne media, ciepłych słów o jego misji nie brakuje. Jednemu z dziennikarzy wyznał, że najdalej dotarł do Paryża…

hm