Imigranci jechali 3 dni w ciężarówce, wpadli na Podkarpaciu

Imigranci jechali 3 dni w ciężarówce, wpadli na Podkarpaciu

Dyżurny strzyżowskiej Policji został powiadomiony o obcokrajowcach, którzy nielegalnie wjechali do Polski w naczepie tira. Imigranci ukryli się w chłodni z ładunkiem arbuzów, które jechały z Grecji na Litwę.

W środę po godz. 14, 51-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej, który kierował samochodem ciężarowym, po zatrzymaniu się na stacji paliw w Wyżnem zobaczył, że mała szybka w tylnych drzwiach chłodni jest rozbita. Kiedy tylko zbliżył się do drzwi, usłyszał rozmowę w obcym języku, dobiegającą z wnętrza naczepy. Podejrzewając, że mogą to być osoby, które nielegalnie wjechały na teren Polski, wezwał Policję.

– Po otwarciu chłodni przez funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej okazało się, że wewnątrz, oprócz arbuzów, przebywało 7 mężczyzn w wieku od od 19 do 39 lat. Wstępnie ustalono ich narodowość – czterech spośród nich to Afgańczycy, dwaj Irańczycy i Pakistańczyk. Obcokrajowcy zostali przekazani strażnikom granicznym, którzy zajmą się wyjaśnianiem okoliczności przekroczenia przez nich granicy – informuje podkarpacka Policja.

W tym roku jest to kolejny przypadek ujawnienia nielegalnych imigrantów na terenie powiatu strzyżowskiego.